W drugi weekend marca skorzystaliśmy z zaproszenia właściciela ośrodka „De Vlietlanden Bungalowpark” (http://www.vlietlanden.nl) reklamowanego jako Eldorado dla wędkarzy. Tak więc silną grupą w skład której weszli między innymi, Marek Szymański z „Wędkarskiego Świata”, Marek Kluczek i Andrzej Zieliński z „Wiadomości Wędkarskich”, znany wędkarz Maciek Jagiełło, Piotr Piskorski i Ewaryst Sielecki z „Salmo” ruszyliśmy na północ Holandii. Organizatorem całej imprezy oraz naszym przewodnikiem był Jan Eggers, który mieszka bardzo blisko ośrodka i zna całą okolicę jak własną kieszeń.
![[foto/] - opowiesci - kanaly.jpg [foto/] - opowiesci - kanaly.jpg](doc/foto/opowiesci/kanaly.jpg)
„De Vlietlanden Bungalowpark” to ośrodek rekreacyjny składający się z zespołu bardzo wygodnych domków oraz wszystkiego co potrzeba aby wypocząć. Tak więc znajdziemy tam restaurację, bar, korty tenisowe, boisko do koszykówki i piłki nożnej, saunę, wypożyczalnię łodzi, pole golfowe, gabinet kosmetyczny, etc.. Cała okolica jest otoczona setkami kilometrów kanałów, których głębokość nie przekracza 1,5 metra. I właśnie w tych płytkich i niepozornych na pierwszy rzut oka kanałkach pływają olbrzymie karpie, leszcze, liny, sandacze, okonie, węgorze a nawet sumy. Jednak przede wszystkim jest to królestwo szczupaków, które znalazły tam świetne warunki bytowe i dorastają do rozmiarów ponad 100 cm.
Niestety pogoda spłatała nam niemałego psikusa i trafiliśmy na najzimniejszy weekend w Holandii od co najmniej roku. Wszystkie kanały zamarzały w nocy i rano trzeba się było sporo najeździć aby znaleźć otwartą wodę. Oczywiście nie dalibyśmy sobie rady gdyby nie Jan, który wiedział w którym kierunku się udać, aby znaleźć odcinki bez lodu. Tak więc łowienie było możliwe, ale sami możecie się domyślić jak agresywne są ryby gdy woda ma temperaturę 1-2 C. Poza zimną wodą dokuczał nam lodowaty wiatr, który mroził linki i pokrywał przelotki warstwą lodu. Ale oczywiście nikt się nie poddawał i każdego ranka dzielna ekipa wyruszała w poszukiwaniu przygody.
Zaczęło się nieźle bo już po kilku godzinach łowienia w niedzielę Marek Szymański złowił na gumę szczupaka o długości 98cm, a na oczach grupy jeden z holendrów wyholował piękną rybę o długości 102cm, natomiast wieczorem padło kilka niedużych sandaczy. Złowione ryby oraz kilka brań tylko zaostrzyły apetyty. Niestety poniedziałek okazał się o wiele gorszy i pomimo rzetelnego czesania wody na brzegu nie zameldowała się żadna ryba.
Ekipa „Salmo” korzystając z wizyty w Holandii najpierw udała się na spotkanie z dystrybutorem Ultimate Hengelsport, w związku z czym do Vlietlanden dotarliśmy dopiero w poniedziałek po południu. Naszym celem było udowodnienie, że nawet w tak zimowych warunkach można skutecznie łowić na jerki i można powiedzieć, że zadanie to zostało wykonane w 100%. Na tonącego Slidera 12 RPH Piotr Piskorski skusił 3 szczupaki o długości 96,88 i 65 cm co było najlepszym wynikiem dnia. Poza tym padło jeszcze kilka szczupaków do 65 cm z czego większość Slidery 10 i 7 oraz Pike 16.
Podczas wieczornych rozmów wszyscy zgodnie stwierdzili, że Slidery we wszystkich rozmiarach były przynętą numer jeden pomimo prognoz mówiących, że na tę zimną wodę i ospałe szczupaki najlepszym wabikiem będą gumy. Nawet zagorzały zwolennik silikonów, Marek Szymański, zadeklarował chęć nabycia wędki pod multiplikator aby pobawić się jerkami.
We wtorek wiatr stał się tak silny, że odbierał całkowicie ochotę do wędkarskich przygód, ale zameldowaliśmy się nad wodą. Niestety pomimo kilku brań nie udało się nic złowić.
Kanały wokół Vlietlanden to specyficzne
miejsce. Nie każdy lubi łowić w wąskich i płytkich rowach w pobliżu
szosy, nawet jeśli pływają tam wielkie ryby. Sam Bungalowpark jest na
pewno wspaniałym miejscem do odpoczynku, ze świetnym zapleczem
socjalnym oraz komfortowymi domkami wyposażonymi we wszystko czego
dusza zapragnie. Warto byłoby odwiedzić tę krainę w pełni sezonu.
Ewaryst Sielecki
Copyright 2006 © SALMO. All rights reserved.
KRS: 00000 65352; Kapitał zakładowy 1.400.000 zł